Donate

The article published in the famous Polish-language monthly “Świat Płciowy” on prostitution in Lviv was based on statistical data for 1904. In the Austro-Hungarian Empire, the state attempted to control prostitution through the policing of prostitutes. Such monitoring and control systems distinguished between two forms of the sex trade: open prostitution (registered) and clandestine (unregistered). The persons suspected in the latter were subject to legal prosecution. Registered prostitutes had to undergo regular checks with a doctor at their own expense, and pay for their treatment themselves, if any such need was necessary. This circumstance was one of the most obvious reasons for avoiding entry into the register. According to a study by Nancy M. Wingfield, 90% of women engaged in the sex trade during the last decades of the Austrian Empire were not registered with the police. One of the typical contexts for discussing prostitution in the then Galician society was the problem of the spread of sexually transmitted diseases and the need to protect public health.

Title:

An article in the monthly “Świat Płciowy” about prostitution in Lviv, 1905

Source:
Świat Płciowy: miesięcznik popularny. 1905. Październik. S. 11-15
Original language:
Polish

English translation is coming 

 

In Polish, original

Prostytuсya ze szczególnym uwzględnieniem stosunków lwowskich.

(Statystyka prostytutek lwowskich. — K obiety o nierząd podejrzane. — Wiek prostytutek . — Zawody , z których się rekrutują . — Choroby weneryczne i kontrola lekarska. — Niesumienni „goście”). 

Omówiliśmy już poprzednio knestyę prostytucyi, jako powszechnego przejawu społecznego i nakreśliliśmy ogólne jej kontury na tle stosunków lwowskich, dla uzupełnienia więc obrazu podajemy teraz niektóre dane statystyczne, rzucające bądź co bądź ciekawe światło na tę „instytucyę społeczną“ u nas. 

Ogółem posiada Lwów tylko 369 prostytutek jawnych, z tego zaś, jedynie dwie zanotowane są jako „mężatki”, reszta to jeszcze „pannny na wydaniu”. Ponadto, 119 kobiet pozostaje pod dozorem policyjnym jako prostytutki tajne, w tej liczbie: jedna mężatka i dwie wdowy. Jak stąd wynika, najchętniej wstępują w szranki wesołych cór Koryntu „panny” — które następnie, znalazłszy jakiego zdeterminowanego wielbiciela, wychodzą czasem zamążni, zarzucając dawny swój proceder (zawsze niemal pozwala on im złożyć sobie skromny bodaj posag), stają się często dobrymi i wiernymi żonami. Bardzo nieliczne są od tej reguły wyjątki. W r. 1901 tylko dwie zamężne kobiety (które jako „panny były zarejestrowane), wróciły do pierwotnego zawodu. Przyczyną był rzekomo brak utrzymania. 

Ogółem zatem gości Lwów w swych murach 488 prostytutek znanych „osobiście” policja. Cyfra to bardzo niska w stosunku do liczby ludności miasta! Trzeba jednak wziąć na uwagę, że nie obejmuje ona de facto ani dziesiątej części kobiet, trudniących się we Lwowie nierządem. Poza prostytutkami jawnymi i tajnymi, notowanymi w policji, istnieje cała falanga istot rodzaju żeńskiego, uprawiających z calem zamiłowaniem „sport koryncki“, te jednak usuwają się z pod kontroli policyjnej. Istnieją wprawdzie przepisy, orzekające, kiedy kobieta może być uznaną za podejrzaną o prostytucyę, a tem samem może być nad nią roztoczony dozór policyjny, zbyt skrupulatne jednak stosowanie tych przepisów byłoby — wobec panującego u nas wszechwładnie i we wszystkich sferach zepsucia — prawie niemożliwe. 

Odnośny paragraf „instrukcji względem wykonywania nadzoru nad nierządnicami” postanawia mianowicie, że za podejrzaną oddawaniu się prostytucyi uznaną ma być kobieta, jeżeli: 

a) napotkaną zostanie (przez urzędnika władzy bezpieczeństwa) wśród aktu sprośnego w miejscu publicznym, a spólkujący z nią mężczyzna oświadczy, iż nie zostaje z nią w żadnym bliższym związku; 

b) jeżeli napotkanym zostanie mężczyzna w mieszkaniu kobiety która go z ulicy lub innego miejsca publicznego do siebie zwabiła, a on oświadczy, że kobieta ta jest mu zresztą zupełnie obcą; 

c) jeżeli kobieta napotkaną zostanie z mężczyzną w pokoju hotelu, szynkowmi, kawiarni, w łazienkach, lub w domu znanej nierządnicy lub stręczycielki, a tenże powyższe złoży oświadczenie; 

d) jeżeli kobieta dostrzeżoną będzie o różnych porach i z różnymi mężczyznami na ulicy lub w miejscach publicznych a zachowanie jej przytem jest tego rodzaju, iż wzbudza uzasadnione podejrzenie trudnienia się nierządem, 

e) jeżeli kobieta odwiedza znane domy schadzek i rozpusty. 

Wobec powyższego brzmienia zacytowanej instrukcji, jest rzeczą aż nazbyt jasną, dlaczego policya jest pod tym względem tak wyrozumiałą. Wychodzi z założenia, że nie do niej należy przez pedantyczną ścisłość w wykonywaniu wszystkich przepisów burzyć spokój domowy i rodzinny wielu, bardzo wielu ludzi. A gdyby nie ta „wyrozumiałość”, to ileż by to skompromitowanych było we Lwowie „panien” i „pań”, uchodzących za istoty nie znające dotąd żadnej innej jak chyba platonicznej miłości, lub za uzór małżeńskiej wierności! 

W ostatnich zwłaszcza czasach (Rynek 43, Ormiańska 17), spis prostytutek powinien się był znacznie powiększyć, na szczęście jednak mamy tylko 488 notowanych nierządnic. 

Co się tyczy wieku — to na 488 notowanych nierządnic, były 3 piętnastoletnie, 20 liczących lat 16, 191 w wieku poniżej lat 20, 187 w wieku od lat 20—25, w wieku od lat 25—30 tylko 20 i tylko jedna licząca ponad lat 30. Widać stąd, że najchętniej przyjmowane są do zakładów publicznych dziewczęta, które nie ukończyły nawet 20 roku życia. 

Wśród prostytutek przeważają chrześcijanki (366); żydówki stanowią trzecią część (122) ogólnego kontyngentu. 

Ciekawe są daty odnoszące się do zatrudnienia prostytutek, któremu oddawały się bądź przed wstąpieniem do domów publicznych — bądź też (jako tajne) dla zachowania decorum dotąd jeszcze się oddają. 

Najpokaźniejszą cyfrę stanowią służące (213); następnie idą robotnice wszelkiego rodzaju (59); szwaczek, i hafciarek notowanych jest 37, utrzymanek 6, a wreszcie 172 bez określonego bliżej sposobu zarobkowania. 

Jeżeli porównamy daty powyższe z wykazem z roku 1903, to przekonamy się, że w każdej z wymienionych kategorii jest znaczny przyrost. W roku 1903 oddawało się prostytucji: 197 służących, 14 robotnic, 11 szwaczek i hafciarek, oraz 4 utrzymanki. 

Poziom wykształcenia notowanych prostytutek jest na ogól biorąc— bardzo niski, co zresztą wziąwszy na uwagę warstwę społeczną z której się one rekrutują, dziwić nikogo nie może. Zaledwie piąta część (114) z nich umie czytać i pisać; 299 umie tylko czytać, reszta zaś jest sztuki pisania i czytania zupełnie nieświadomą.

Ów brak wykształcenia byłby jednak u prostytutek lwowskich iłem najmniejszem; gorszem bez porównania jest to, że szerzą się wśród nich z niezwykłą siłą choroby weneryczne wszelkiego rodzaju. Dość powiedzieć, że na 488 notowanych w policyi prostytutek, oddano w roku 1904 do szpitala 321 (a to 309 jawnych i 12 tajnych). 

I nie jest temu winien brak dozoru sanitarnego ze strony policyi, kontrola bowiem lekarska nad notowanymi prostytutkami jest bardzo staranna. Każda z nich obowiązana jest co drugi dzień stawić się u lekarza policyjnego do „wizyty”. Takich wizyt było w roku 1904. 35.480, nadto zaś przedsięwzięła policya 603 wizyt „przymusowych” u kobiet o prostytucję podejrzanych. 

Przyczyny częstego zapadania prostytutek na choroby weneryczne należy szukać przedewszystkiem w niesumienności odwiedzających je „gości”. Nie mówiąc już o „gościach” z warstw najniższych, u Których dbałość o zdrowie własne i cudze stoi na możliwie najniższym szczeblu, znaleźć można aż nadto wielu lekkomyślnych i powiedzmy wprost nieuczciwych mężczyzn między klasą inteligentną, którzy nie wahają się, będąc sami zarażeni i w leczeniu, obcować płciowo z kobietami. Wielu takich „lekkomyślnych” pozarażało swe kochanki i żony, cóż dziwnego, że nie krępują się żadnymi względami wobec prostytutek! Nie zastanawiają się nad tern, że taka zarażona jawnogrzesznica, zanim zjawi się do wizyty przed lekarzem policyjnym, może tymczasem — gdy właśnie „ma szczęście do gości” — całym ich dziesiątkom jad strasznej choroby zaszczepić.

Gdyby prostyducya była ustawowo dozwoloną , gdyby urzę downie pozwolono na zakładanie domów publicznych, a rozciągnięto nad niemi ścisły dozór sanitarny w tym również kierunku, ażeby każdy z „gości” przed spólkowaniem z prostytutką poddany został na miejscu oględzinom lekarskim zmniejszyłaby się znacznie, jeżeli nie stopniała zupełnie ilość zapadnięć wenerycznych u prostytutek, a tem samem także wśród bliższej i dalszej klienteli.

Naturalnie, że potrzeba wśród — choćby przez najsurowsze zarządzenia ustawowe — wyplenić zupełnie prostytucyę tajną. Kapłanki tej ostatniej bowiem, jak czynią niejednokrotnie konkurencyę prostytutkom jawnym pod względem „zarobkowym, tak samo nie ustępują im bynajmniej, a nawet przewyższają je na polu zasług co do szerzenia chorób wenerycznych.

Dr. Wł. S – i .

Related sources:

Documents (3)

Image for The Emil Bilo Rape Case, Lviv, 1894
The Emil Bilo Rape Case, Lviv, 1894
The submitted text is part of a criminal case considered by the Criminal Division of the Lviv Regional Court in 1894 against four men accused of raping a woman named Maria Kopanska. The selected fragment is the testimony of the plaintiff, as well as of a witness Danyil Voloshyn. The event occurred on September 10, 1893, at about 11 p.m. in the Zhovkva neighborhood of the city, near the Brygidka prison. The presented document shows the peculiar nature of the information the judges requested from the injured party. This information was supposed to confirm not only the fact that the offense had been committed against the woman but also to justify her right...
Image for The Case of Maria Shutek on Infanticide, Lviv, 1870-1871
The Case of Maria Shutek on Infanticide, Lviv, 1870-1871
It is a fragment of the interrogation of Maria Shutek on the case of infanticide, where the woman was accused by the Lviv Regional Court in 1870. There, she explains her version of the crime and the background preceding the act. Detailed autobiographical evidence required from the defendants, taking into account the needs of the investigation, help us draw a picture of the Maria's crime and her life. Although they are written contrary rather than due to the will, autobiographical narratives of criminal stories (paradoxically) can claim a much more balanced representation than classical autobiographies since in their creation, they were directly corrected by the testimonies of others. Given the need for legal...
Image for Anna Pavlyk Essay “Worker girl” Lviv, 1887
Anna Pavlyk Essay “Worker girl” Lviv, 1887
It is a polemical essay by a young Ukrainian socialist, Anna Pavlyk, about urban female workers and the challenges of their status as wage-earners and low-paid participants in the urban labor market. Anna knew about the peculiarities of this status from the first month. The woman worked as a seamstress or a maid for most of her life. The essay was published in Lviv in 1887 in a women's almanac, "The First Wreath." It was initiated and published by writers Natalia Kobrynska and Olena Pchilka as the first Ukrainian-language publication of women authors. Anna Pavlyk attempts to produce a collective portrait of the lowest strata of the social ladder – the daughters of...
Show more Collapse all

Images (0)

Show more Collapse all

Videos (0)

Show more Collapse all

Audio (0)

Show more Collapse all

Related modules (1)

In the 19th century, the gender pact dividing public and private spheres, as man-owned and women-inhabited, found its most solid reasoning. In this vision, the city as the most obvious embodiment of public life, seemed to be male by default. Women in the city were taken as potentially threatened. This was evidenced by a number of prohibitions, which could include not only certain places inaccessible to women, such as universities in Lviv until the late 1890s, but also ordinary everyday experiences that they could claim only at the cost of their own reputation. In this module, historian Ivanna Cherchovych will try to look at the city from its women's experiences.

Related digital stories (0)

Worked on the material:
Research, comment

Ivanna Cherchovych

Comments and discussions